Regaty smoczych łodzi – babskie falowanie

Podsumowanie!

17 maja na Trzech Stawach w Katowicach, mimo chłodu i deszczu było baaaardzo gorąco. Uczestniczki Regat Smoczych Łodzi – Babskie Falowanie uwolniły tyle dobrej energii, że starczyłoby na podgrzanie wody w całym akwenie. Część zresztą dała temu dowód zażywając kąpieli w trakcie wydarzenia – brawo „Tyskie Sinice”.

Szczególne słowa uznania należą się dwóm osadom – „Beki” i „Kuratorki”, które mimo wody i z góry, i z dołu oraz wiatru prosto w twarz, brawurowo przepłynęły dystans, pokazując że zdeterminowanych kobiet nic nie jest w stanie zatrzymać! Takie prozaiczne utrudnienia jak niesprzyjająca aura (czytaj zimno i opady deszczu) w żaden sposób nie stanęły na przeszkodzie uczestniczkom 11 osad.

Poza wymienionymi powyżej kolejne osady, które wzięły udział w regatach to: „Xiaomi”, „ArchiBabki”, „PeptiDivas”, „Bears on Fire”, „Tyskie Szpilki”, „Aktywne Endorfiny”, „UKS Polon” oraz „Furie Hipokratesa czyli Gryfne Dochtórki” (z NIO). W zaciętej, sportowej rywalizacji trzecie miejsce chwalebnie zajęły „Tyskie Sinice” plasując się tuż, tuż za „Tyskimi Szpilkami” oraz zwyciężczyniami regat „Furiami Hipokratesa”. Gratulacje i owacje!!!!

Było to wydarzenie, w którym nie chodziło tylko o to, aby wiosłować, choć jest to aktywność w szczególności dedykowana kobietom po leczeniu raka piersi. To było wydarzenie, by świętować życie, by pokazać siłę, której nie jest w stanie złamać diagnoza, by razem – w rytmie serca i uderzeń wioseł – zasilić endorfinami i energią niezbędne w życiu pokłady nadziei i poczucia wspólnoty.

Babskie Falowanie to nie tylko regaty w rytmie bębna. To także wspólnie spędzony czas, eksplozja emocji, radości, śmiechu i uśmiechu oraz aktywności, które zbudowały nie tylko mięśnie, ale i mosty pomiędzy wszystkimi uczestniczkami. W szczególności kobiety, które przeszły przez piekło i nauczyły się z niego wracać silniejsze.

Podziękowania!

Dziękujemy „Rotary Club Katowice”, który wsparł finansowo nasze wydarzenie. Dziękujemy również pozostałym sponsorom za wsparcie regat. A są nimi: „Cechini Muszyna”, „Zielony stragan”, „Olimp Labs Polska”, „Wytwory Joanna Star”, „Agencji poligraficzno-reklamowej ConSnet z Krakowa”.

Dziękuję wszystkim wolontariuszom, dopingującym zawodniczki, rodzinom i przyjaciołom. Obecność na tych regatach wymagała wykrzesania z siebie bardzo dużego ładunku optymizmu. Ale przede wszystkim – dziękuję Wam, drogie Wojowniczki. Za waszą siłę. Za waszą obecność. Za energię. Za emocje, które będą wracać i stale napędzać. Za to, że pokazujecie światu, że rak to nie koniec, a często początek nowej drogi.

Serdeczne podziękowania kierujemy do „Polskiej Federacji Łodzi Smoczych” za owocną współpracę od samego zarania pomysłu.

Dziękujemy, że razem dodaliśmy mnóstwo Dobra!

Jestem przekonana, że to wydarzenie nie było tylko sportową rywalizacją, ale też przypomnieniem, że wiosłując razem, możemy pokonać każdy prąd nawet ten przeciwny.

Na koniec powiem jedno: na tych wodach – „smoczyce rządzą”

Działo się!

Oczywiście nie wyobrażamy sobie, żeby nie podzielić się zdjęciami z wydarzenia. Poniżej kilka wybrany z całej masy zdjęć. Patrząc na nie wyraźnie wybija się na pierwszy plan ich wspólny mianownik – radość, emocje, dobra zabawa i to wszystko na przekór pogodzie. Babki górą.

Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie
Smocze łodzie - babskie falowanie